18 kwietnia 2026

Luksus czy konieczność? O łaźniach w średniowiecznym Krakowie

Related

Tor kajakarstwa górskiego w Krakowie – jedyne tego typu miejsce w Polsce

Kraków jest miastem, które może zaoferować swoim mieszkańcom warunki...

Zbrodnie władz okupacyjnych w Krakowie w czasie II wojny światowej

Królewska stolica Polski znajdowała się pod okupacją nazistowskich Niemiec...

Niezwykłe rekordy Krakowa

Kolebka polskich królów znana jest na całym świecie nie...

Mało znane fakty o Krakowie, które Cię zaskoczą

Kraków nazywany jest stolicą królów polskich. To naprawdę niesamowite...

Share

Dokładna data powstania łaźni w Krakowie nie jest znana. Historycy zazwyczaj wspominają 1358 rok, kiedy Kazimierz Wielki nadał miastu prawo do czerpania dochodów z trzech łaźni: żydowskiej, Piasek i Rogackiej. Oznacza to, że łaźnie te stały się własnością miasta. Jednak źródła historyczne świadczą, że łaźnie funkcjonowały w mieście już na początku XIV wieku, pisze ikrakow.net.

Ważny element dbałości o zdrowie

W średniowiecznym Krakowie przykładano wagę do higieny osobistej: mieszkańcy myli całe ciało co najmniej raz w tygodniu, a codzienne mycie twarzy i rąk uważano za normalną praktykę. Dbanie o higienę było postrzegane jako ważny element dbałości o zdrowie, co było zgodne z zaleceniami lekarzy, którzy opierali się na zasadach sformułowanych w pracach szkoły medycznej w Salerno. W łaźniach świadczono również usługi profesjonalnego golenia i strzyżenia, a w niektórych przypadkach — wykonywano podstawowe zabiegi chirurgiczne.

Oprócz trzech wyżej wymienionych łaźni istniało wiele innych, nie mniej popularnych wśród mieszkańców. Był to dość dochodowy biznes. Otwieraniu takich zakładów sprzyjał istniejący wodociąg, dzięki któremu woda była rozprowadzana rurami po całym mieście. Właściciele łaźni zazwyczaj posiadali także inne nieruchomości.

Oprócz czynszu, właściciele łaźni byli zobowiązani do uiszczania oddzielnego podatku za prawo do prowadzenia działalności, a także opłat za korzystanie z wodociągu, który zapewniał dopływ wody, oraz za kanał odpływowy, którym odprowadzano zużytą wodę. Aby zbudować kanał odpływowy, należało wcześniej uzyskać pozwolenie w Radzie Miasta i wnieść określoną opłatę.

Planowanie łaźni

Zdjęcie: Wikimedia Commons

Szczegółowe opisy średniowiecznych krakowskich łaźni są w źródłach niezwykle rzadkie. Informacje na temat ich budowy, wewnętrznego układu i poszczególnych elementów są wzmiankowane głównie w kontekście prac remontowych lub podziału majątku między spadkobiercami. Dzięki takim wzmiankom można założyć istnienie pewnego typowego modelu łaźni, do którego stosowali się budowniczowie podczas ich wznoszenia. Opierając się na fragmentarycznych informacjach, można nakreślić ogólne cechy tradycyjnej łaźni krakowskiej. Tego typu obiekty zazwyczaj mieściły się w ceglanych budynkach. Miały system zaopatrzenia w wodę z Wisły, realizowany poprzez rurociąg, a ścieki były odprowadzane oddzielnymi rurami. Wejście do łaźni prowadziło przez przedsionek, który prowadził do poczekalni, skąd goście przechodzili do rozbieralni, oddzielnie dla mężczyzn i kobiet. Zarówno męska, jak i żeńska rozbieralnia łączyły się z oddzielnymi pomieszczeniami parowymi. W łaźniach parowych znajdował się ceglany piec, na który wylewano wodę w celu wytworzenia pary, wykorzystując rozgrzane kamienie. Półki, na których siedzieli lub leżeli goście, były drewniane.

Część męską i żeńską łaźni dzieliła drewniana ścianka działowa, która nie sięgała samego sklepienia. Taka konstrukcja pozwalała parze swobodnie krążyć między dwoma pomieszczeniami, zapewniając równomierne ogrzewanie, a także zmniejszała koszty budowy i ogrzewania, ponieważ nie trzeba było instalować dwóch oddzielnych pieców. Podłoga łaźni była zazwyczaj wyłożona sosnowymi deskami. Oprócz kąpieli parowej, goście mogli wziąć kąpiel w wannie. Chociaż bezpośrednie wzmianki o tym typie kąpieli w źródłach historycznych są nieobecne, na jej istnienie wskazuje obecność w łaźni dużego kotła do podgrzewania wody, a także wzmianka o wannie w spisie stałego inwentarza zakładu. W skład kompleksu łaźni wchodziła również kuchnia, w której prawdopodobnie przygotowywano posiłki i napoje dla gości, a także lecznicze preparaty dla pacjentów, którzy korzystali z zabiegów zdrowotnych. Obok zazwyczaj znajdowała się komórka przeznaczona do przechowywania leków.

Starosta i członkowie jego rodziny mieli prawo do bezpłatnego korzystania z łaźni miejskich. Bezpłatny dostęp był również zagwarantowany właścicielom łaźni, nawet w przypadku, gdy oddawali je w dzierżawę, a nie zarządzali osobiście. Do grona osób uprzywilejowanych należeli także radni miejscy i ich żony. Koszty związane z korzystaniem z łaźni były rekompensowane z budżetu miasta, dlatego w dokumentach rachunkowych miasta można znaleźć oddzielny artykuł poświęcony finansowaniu łaźni.

Miejsce na intymne spotkania

Zdjęcie: Wikimedia Commons

Od najdawniejszych czasów łaźnie pełniły nie tylko funkcję sanitarno-higieniczną, ale także wyraźnie społeczną: odbywały się tu spotkania, występy muzyczne, wspólne posiłki, co stwarzało dogodne warunki do rozluźnienia norm moralnych i zachowań. Kościół nie pochwalał nadmiernej dbałości o higienę, zwłaszcza wśród kobiet, i zachęcał je do zadowalania się myciem w misce w domu. Uważano, że gorąca woda, podobnie jak alkohol, wzbudza pożądanie, a ich połączenie, dozwolone w średniowiecznych łaźniach, mogło prowadzić do upadku moralnego.

Niestety, w okresie średniowiecza łaźnie często przekształcały się w miejsca otwartej i regularnej prostytucji, stając się także miejscem na organizowanie spotkań o charakterze intymnym i działalności sutenerów. Ponieważ całkowite wyeliminowanie takich zjawisk w ramach obiektów kąpielowych było nierealne, władze starały się ustalić pewne formy kontroli i regulacji tej praktyki.

W średniowieczu na krakowskich ulicach można było spotkać nagich ludzi biegnących do łaźni, zasłaniających się ręcznikami. A wszystko dlatego, że ubranie w łaźni mogło zostać skradzione. O atmosferze moralnej średniowiecznych łaźni świadczy, między innymi, przypadek krakowskiego księdza imieniem Marek, który miał kłopoty podczas wizyty w łaźni. Przychodząc tam w pełnym ubraniu, zostawił je u żony łaźnika, płacąc za to 1 grosz. Jednak ubranie zostało skradzione, po czym ksiądz złożył skargę do Rady Miasta.

Do czego służyły miedziane misy?

Z dokumentów archiwalnych wiadomo, że praktycznie każda gildia w Krakowie finansowała swoim pracownikom wizyty w łaźni. Gdzieś przeznaczano środki na cotygodniowe wizyty, a gdzie indziej — raz na dwa tygodnie. Był też dokładnie określony czas na wizytę.

Właściciele łaźni również ustalali swój własny czas na kąpiel, ponieważ należało rozpalić piece i utrzymać odpowiednią temperaturę. W średniowiecznych miastach o otwarciu łaźni słudzy informowali rogiem. W Krakowie przestrzegano podobnej procedury, ale zamiast rogu używano do tego celu miedzianych mis, w które słudzy uderzali, przechodząc ulicami miasta i przedmieść. Misy zawieszano nad wejściem do łaźni, skąd słudzy je zdejmowali, przechodzili z nimi przez całe miasto, a następnie ponownie wieszali. Obecność misy nad wejściem świadczyła o tym, że łaźnie są gotowe do pracy i otwarte dla odwiedzających.

Warto zaznaczyć, że łaźnie w Krakowie, zwłaszcza te, które były utrzymywane przez miasto lub cechy, często pełniły funkcję społeczną. Były one otwarte dla wszystkich, włączając w to biednych mieszkańców Krakowa. Czasami władze miejskie lub filantropi opłacali korzystanie z łaźni dla najuboższych mieszkańców.

Zatem łaźnie w średniowiecznym Krakowie były ważnym elementem życia miejskiego, łącząc funkcje higieniczne, lecznicze i społeczne. Jednocześnie miejsca te nierzadko stawały się siedliskiem upadku moralnego.

... Copyright © Partial use of materials is allowed in the presence of a hyperlink to us.