19 kwietnia 2026

Jak leczono mieszkańców w średniowiecznym Krakowie

Related

Tor kajakarstwa górskiego w Krakowie – jedyne tego typu miejsce w Polsce

Kraków jest miastem, które może zaoferować swoim mieszkańcom warunki...

Zbrodnie władz okupacyjnych w Krakowie w czasie II wojny światowej

Królewska stolica Polski znajdowała się pod okupacją nazistowskich Niemiec...

Niezwykłe rekordy Krakowa

Kolebka polskich królów znana jest na całym świecie nie...

Mało znane fakty o Krakowie, które Cię zaskoczą

Kraków nazywany jest stolicą królów polskich. To naprawdę niesamowite...

Share

Medycyna ma głębokie korzenie, ponieważ jej początki sięgają najdawniejszych etapów historii ludzkości. Dowody archeologiczne ze stanowisk pierwotnych ludzi świadczą o tym, że nawet w tych odległych czasach dążyli oni do walki z chorobami i cierpieniem, szukając środków do ich wyleczenia, pisze ikrakow.net.

W okresie tzw. „wieków ciemnych” system opieki zdrowotnej w Europie Zachodniej przeżywał poważny kryzys. W odróżnieniu od Bizancjum i świata islamskiego, gdzie antyczna wiedza była przechowywana i rozwijana, w zachodnim świecie chrześcijańskim przez długi czas była ona zamknięta w murach klasztorów. To właśnie szpitale klasztorne przez długi czas były jedynymi ośrodkami pomocy medycznej. Dopiero z pojawieniem się uniwersytetów nastąpiło prawdziwe odrodzenie wiedzy w dziedzinie medycyny.

Nie chorować albo się modlić

W średniowiecznym Krakowie mieszkańcy woleli nie chorować, ponieważ po pierwsze, niewielu miało możliwości finansowe, by uzyskać kwalifikowaną pomoc lekarską, a po drugie, nie zawsze taka pomoc kończyła się szczęśliwie. Biednym mieszczanom czy chłopom pozostawało modlić się lub zwracać się do ludowych uzdrowicieli, cyrulików i astrologów.

W tamtych czasach istniało wiele chorób, które mogły prowadzić do śmierci. To, co dziś wydaje się niewielką dolegliwością, wtedy często stawało się wyrokiem. Dzięki osiągnięciom współczesnej medycyny większość tych chorób jest dziś leczona szybko i skutecznie, a niektóre udało się nawet całkowicie wyeliminować.

W XIV-XV wieku w Polsce było mniej niż 500 lekarzy, z czego około połowa praktykowała w Krakowie.

Medycyna średniowiecza opierała się głównie na dziedzictwie uczonych antycznych — w szczególności na wiedzy zapożyczonej od Greków i Rzymian. Dopiero później, w regionach takich jak Hiszpania, Sycylia i państwa krzyżowców, zaczęto aktywnie tłumaczyć prace medyków arabskich. Centralną postacią dla ówczesnych lekarzy europejskich pozostawał Claudius Galen — myśliciel z II wieku, którego idee stały się podstawą edukacji medycznej i były studiowane na wiodących uniwersytetach Europy od XII wieku.

W tamtych czasach nie wszyscy lekarze posiadali wykształcenie uniwersyteckie. Istnieli specjaliści wąskiego profilu — na przykład cyrulicy, którzy zajmowali się podstawowymi zabiegami medycznymi. Zdobywali oni wiedzę nie na uczelniach, ale bezpośrednio od mistrzów, przejmując doświadczenie poprzez terminowanie. Poziom usług medycznych świadczonych przez takich specjalistów często był niewiele gorszy od usług ich kolegów z wyższym wykształceniem. Przed rozpoczęciem własnej praktyki jedni i drudzy musieli przejść atestację zawodową przed specjalną komisją, w skład której wchodzili przedstawiciele miejscowej elity i duchowieństwa.

O wiele później w szpitalu Świętego Łazarza w Warszawie założono szkołę chirurgiczną do kształcenia cyrulików dla wojska. Istniała ona jednak tylko pięć lat.

Teoria humoralna

Zdjęcie: Średniowieczny medyk bada mocz pacjenta, Wikimedia Commons

Przez wiele wieków medycyna średniowieczna opierała się na teorii humoralnej, która została opracowana przez rzymskiego lekarza Klaudiusza Galena. Według tej teorii ludzkie zdrowie zależało od harmonijnego stosunku czterech podstawowych płynów organizmu — krwi, żółtej żółci, śluzu (flegmy) i czarnej żółci. Jakiekolwiek zaburzenie tej równowagi było uważane za pierwotną przyczynę chorób, zarówno cielesnych, jak i psychicznych. W przypadku wykrycia zaburzenia równowagi humoralnej lekarze starali się przywrócić ją poprzez korektę diety lub zastosowanie środków leczniczych. Niektóre z nich miały pochodzenie roślinne i czasami faktycznie wykazywały efekt terapeutyczny, podczas gdy inne, najprawdopodobniej, działały dzięki efektowi placebo, nie mając obiektywnej skuteczności medycznej. Do postawienia prawidłowej diagnozy należało zbadać kolor i konsystencję pobranej krwi, moczu i kału, a także dokładnie obejrzeć ciało pacjenta.

Średniowieczni lekarze musieli dobrze orientować się w fitoterapii. Ci, którzy dopiero zaczynali praktykę, musieli znać co najmniej kilkaset roślin leczniczych lub tych, które za takie uważano. Z historycznych źródeł wiadomo, że na przykład piwonia była stosowana do leczenia padaczki, a rabarbar — w chorobach wątroby. Do znieczulania zębów używano nalewki z czosnku na alkoholu (choć nadmierne spożycie mogło powodować efekty uboczne — od bólu głowy po problemy ze wzrokiem, a nawet pojawienie się wszy). Olej konopny uważano za skuteczny środek na bóle głowy, a później stosowano go przy migrenach, choć nie bez kontrowersji. Odwar z korzenia szczawiu, zaparzony w occie, przepisywano na problemy ze skórą i paznokciami. Do poprawy snu stosowano mieszankę oleju z kopru włoskiego i nasion maku, a kąpiel z dodatkiem naparu z bluszczu, jak wierzono, mogła pomóc w rozpuszczeniu kamieni nerkowych.

O pomoc do świętych

Zdjęcie: Święty Sebastian, Wikimedia Commons

Zarówno lekarze, jak i pacjenci średniowiecznego Krakowa mieli szczególny światopogląd, w którym łączyły się przesądy, wiara w astrologię, alchemię, magiczne praktyki i głęboka religijność. Elementy te nie były ze sobą sprzeczne, lecz harmonijnie współistniały. Powszechne było przekonanie, że prawdziwe uzdrowienie jest możliwe tylko dzięki boskiej interwencji. Dlatego modlitwa była uważana za nie mniej skuteczną niż leki. Ludzie zwracali się do świętych patronów, związanych z określonymi chorobami, lub szukali pomocy u lokalnych cudotwórców, mając nadzieję na nadprzyrodzone uzdrowienie.

W modlitwach proszono o pomoc Kosmę i Damiana — świętych patronów samej medycyny. Święty Łazarz pomagał w leczeniu trądu, Święty Antoni — trądziku na twarzy, Święty Sebastian pomagał w przypadku dżumy, w przypadku zaburzeń mowy zwracano się do Świętego Stanisława, a słuchu — do Świętej Kingi.

Krakowianie szukali ratunku także u miejscowych świętych i błogosławionych. Tak, po śmierci błogosławionej Salomei Krakowskiej, według podań, z jej ciała miała wydzielać się wonna oliwa o właściwościach leczniczych. Krakowianie wierzyli, że jest ona w stanie wyleczyć każdą dolegliwość, dlatego masowo przychodzili do jej grobowca.

Flebotomia i trepanacja

Zdjęcie: Puszczanie krwi, Wikimedia Commons

Jedną z najczęstszych praktyk medycznych, stosowanych w medycynie średniowiecznej, było upuszczanie krwi (flebotomia). Procedurę tę uważano za skuteczną nie tylko jako metodę leczenia różnych chorób, ale także jako środek profilaktyczny dla utrzymania ogólnego stanu zdrowia i zapobiegania rozwojowi chorób.

Jednym z poważnych niedociągnięć medycyny średniowiecznej było niewystarczające zrozumienie anatomii człowieka. W dużej mierze było to spowodowane zakazami religijnymi obowiązującymi w Europie Zachodniej: przeprowadzanie sekcji zwłok ludzkich było albo surowo ograniczone, albo całkowicie zakazane. W związku z tym medycy studiowali budowę anatomiczną, wykorzystując ciała świń, co znacznie utrudniało praktyczne zastosowanie tej wiedzy w leczeniu ludzi. Z powodu braku dostępu do ludzkich ciał przyszli lekarze często uczęszczali na publiczne egzekucje, aby dokonać obserwacji lub sporządzić notatki anatomiczne. Ich wiedza na temat anatomii opierała się głównie na pracach Klaudiusza Galena, który sam nie przeprowadzał sekcji zwłok ludzkich, lecz badał ciała małp.

W okresie średniowiecza stosowano również metody leczenia chirurgicznego. Do najczęstszych zabiegów należało nastawianie złamanych kości i amputacja kończyn dotkniętych zgorzelą. Dane archeologiczne świadczą, że ówcześni chirurdzy skutecznie przeprowadzali trepanację czaszki. Analiza średniowiecznych czaszek ze śladami zabiegów chirurgicznych — jedna z nich jest eksponowana w podziemiach na Rynku Głównym w Krakowie — świadczy o tym, że rany pooperacyjne często goją się pomyślnie. Potwierdza to, że pacjenci, którzy przeszli trepanację, nie tylko przeżywali operację, ale także żyli przez długi czas po niej.

Zatem średniowieczna medycyna w Krakowie opierała się na połączeniu antycznych teorii, fitoterapii i praktyk religijnych, charakteryzując się ograniczoną wiedzą z zakresu anatomii, powszechnym stosowaniem upuszczania krwi i zabiegów chirurgicznych, a także znaczną rolą wierzeń duchowych w procesie leczenia.

... Copyright © Partial use of materials is allowed in the presence of a hyperlink to us.