„Wesołych świąt!” — w okresie świąteczno-noworocznym ten tradycyjny zwrot rozbrzmiewa na ulicach wszystkich polskich miast i wsi. Przyjemny gwar, tematyczne jarmarki oraz odpowiednio udekorowane domy i place — to coroczne atrybuty Świąt Bożego Narodzenia w Polsce, które oczywiście nie są pozbawione tradycji. Co ciekawe, niemal każde miasto słynie ze specjalnych świątecznych zwyczajów, i Kraków nie jest tu wyjątkiem. O tym jak wyglądają tradycyjne święta Bożego Narodzenia w Krakowie przeczytasz w poniższym artykule na ikrakow.net.
Tradycyjne przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia

Świąteczny nastrój w polskich domach zaczyna się nie 25 grudnia, a 24 grudnia, czyli w Wigilię. Od najdawniejszych czasów mieszkańcy Krakowa wierzyli, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić w tym dniu, jest obmycie twarzy zimną wodą. Według zwyczaju miało to zagwarantować dobre zdrowie na nadchodzący Nowy Rok. Potem następowały przygotowania.
Świąteczna krzątanina rozpoczynała się od dekorowania domów. Warto zaznaczyć, że dawniej ozdoby pełniły funkcję nie tyle estetyczną, ile praktyczną, dlatego do dekoracji polskich domów wykorzystywano snopy siana i słomiane gwiazdy, które symbolizowały płodność i dobre zbiory w nadchodzącym roku. Teraz to już oczywiście przeszłość: mieszkańcy Krakowa od dziesięcioleci dekorują swoje mieszkania i domy nowoczesnymi ozdobami świątecznymi. Jedynie słomiany diduch, który Polacy nadal umieszczają w swoich domach w Wigilię, oraz tradycja kładzenia małej wiązki siana na obrusie na świątecznym stole przypominają nam o dawnych zwyczajach i pragnieniu dobrych zbiorów.
Nawiasem mówiąc, Wigilia — to polska nazwa święta Bożego Narodzenia, które obchodzone jest 24 grudnia. Na tradycyjną kolację gospodynie przygotowywały i nadal przygotowują 12 obowiązkowych chudych potraw, a do stołu zasiadają z rodziną dopiero po wzejściu pierwszej gwiazdki na niebie.
Choinka jako główny atrybut świąt zimowych

Kolejnym obowiązkowym symbolem Bożego Narodzenia i Nowego Roku jest choinka. Co ciekawe, tradycja dekorowania domów zielonym pięknem w Krakowie pojawiła się dopiero na przełomie XIX i XX wieku. Wcześniej większość mieszkańców umieszczała w swoich domach swego rodzaju rozdwojoną gałąź świerkową lub sosnową, która była dekorowana nie bombkami, do których jesteśmy dziś przyzwyczajeni, ale jedzeniem (domowymi ciastami, jabłkami lub innymi owocami) i papierowymi dekoracjami. Wierzono, że taka dekoracja powinna nie tylko cieszyć oko swoim pięknem, ale także chronić dom przed wszelkim złem.
Za tradycję stawiania w domu prawdziwego iglastego drzewka, a nie tylko gałęzi, krakowianie powinni zawdzięczać Niemcom, bo to oni wprowadzili ten noworoczny zwyczaj do Polski i wielu innych europejskich krajów. I jak widać, wprowadzenie się udało, bo od tego czasu choinka stała się głównym atrybutem zimowych świąt nie tylko w Niemczech.
Krakowskie tradycje bożonarodzeniowe sięgające XX wieku
Jeśli mówimy o wspomnianych tradycjach, nie są one typowe dla Krakowa, a wręcz przeciwnie — są ogólnopolskie. Nie będziemy jednak ignorować charakterystycznych tradycji Krakowa.
Krakowskie szopki
Szopka bożonarodzeniowa to makieta, która najczęściej przedstawia stajenkę betlejemską w noc narodzin Jezusa. Owszem, podobne szopki można znaleźć w różnych częściach świata, ale krakowskie jasełka są tak wyjątkowe, że w 2018 roku UNESCO uznało je za pierwszy obiekt dziedzictwa kulturowego w Polsce.

Szopki zaczęto wystawiać już w XVI wieku, ale zjawisko to nie zyskało wówczas popularności, ponieważ w 1736 roku biskup Teodor Czartoryski zakazał wystawiania szopek w Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Stwierdził, że jest to niedopuszczalny z punktu widzenia religii rodzaj rozrywki. Tradycja stawiania szopek została więc wstrzymana, ale na krótko.
Z czasem tradycja ta nie tylko odżyła, ale stała się jeszcze bardziej popularna. Lokalni krakowscy budowniczowie, którzy w okresie jesienno-zimowym pozostawali bez pracy, zaczęli tworzyć znacznie bardziej imponujące szopki: większe i piękniejsze z wyglądu. Jeśli już o tym mowa, krakowskie szopki uznawane są za wyjątkowe, ponieważ jest to niewielkich rozmiarów replika zabytków architektonicznych miasta ze specjalnymi scenami dla bohaterów (kukiełek) sztuk biblijnych.

I tak okazało się, że kolędnicy w Krakowie gratulowali świąt nie tylko pieśnią, ale i całym przedstawieniem teatralnym. Tego elementu nie można było zaniedbać, więc w 1937 roku miasto zaczęło organizować konkurs na najlepszą szopkę. Stworzone przez mistrzów jasełka można podziwiać do dziś: wystawa nadal odbywa się w tym samym miejscu (na schodach przy pomniku Adama Mickiewicza) i o tej samej porze (w pierwszy czwartek grudnia).
Żywe szopki w Krakowie
Kolejna wyjątkowa tradycja bożonarodzeniowa w Krakowie to żywe jasełka. Podczas tego wydarzenia biblijna historia ze stworzonych przez rzemieślników szopek ożywa i jest transmitowana nie przez kukiełki, ale przez ludzi, którzy grają małego Jezusa, Maryję, Józefa, królów, śmierć, króla Heroda i jego strażników, anioła, diabła, Żyda i pasterzy. Nawiasem mówiąc, podczas gdy zwykłe jasełka powstają też w innych miastach Polski, żywe jasełka organizowane są tylko w Krakowie.
Krakowski jarmark bożonarodzeniowy

Ogólnie rzecz biorąc, jarmarki odbywają się w Krakowie od 1300 roku, dlaczego więc uważa się, że ta świąteczna tradycja przyjęła się w mieście w XX wieku? Dzieje się tak dlatego, że w przeszłości świąteczne jarmarki odbywały się na znacznie mniejszą skalę niż obecnie. Pierwszym tego powodem jest ówczesna tradycja religijna, która uczyła spędzania przedświątecznego grudnia w, by tak rzec, ciszy i spokoju. Drugim była niechęć do zamieniania wizytówki Krakowa (Rynku) w błotnisty bałagan. Wszak należy rozumieć, że organizacja imprezy w tym czasie oznaczałaby, że po centrum miasta poruszałyby się dziesiątki koni i wozów, które zanieczyściłyby plac.
To właśnie z powodu tych czynników jarmarki często sprowadzały się do banalnego „przyjdź, kup, idź”.
Dziś już tak nie jest. Znany nam dziś krakowski jarmark powstał w latach 80. XX wieku. Od samego początku organizowano go w celu promocji miasta wśród polskich i europejskich turystów. Od tego czasu można było nie tylko kupić pamiątki, ale także zjeść pyszne jedzenie, posłuchać koncertu i zanurzyć się w świątecznej atmosferze. Ten format przypadł do gustu zarówno mieszkańcom, jak i przyjezdnym, dlatego od 1994 roku jarmark nosi oficjalną nazwę Targów Bożonarodzeniowych i doczekał się swojej oficjalnej historii.
Zapomniane tradycje świąteczne

Polskie zwyczaje bożonarodzeniowe słynęły niegdyś z tak niezwykłych tradycji, jak na przykład świąteczna kara. Wierzono, że 25 grudnia rodzice muszą ukarać swoje dzieci, niezależnie od tego, czy był ku temu powód, czy nie, aby zapewnić, że będą grzeczne przez resztę roku. Na szczęście ta bożonarodzeniowa tradycja jest już daleko w przeszłości i tak właśnie jest w przypadku, gdy zapomniany status zwyczaju wychodzi tylko na dobre.
Podobnie do przeszłości odeszła tradycja dziwnych „kradzieży”. Jej znaczenie polegało na tym, że znajomi mieli po cichu przejmować rzeczy krewnych, sąsiadów lub przyjaciół. Później oczywiście wszystko było zwracane, więc możesz to nazwać „kradzieżą” tylko w cudzysłowie. Kiedyś jednak wierzono, że taki czyn będzie kluczem do dobrobytu w nowym roku.
Czy zatem tradycyjne Boże Narodzenie w Krakowie oznacza choinkę i Wigilię, czyli to, co dla większości z nas jest codziennością, wyjątkowe szopki i hałaśliwe targi, które przyciągają ludzi z całego świata? Niewątpliwie tak!