9 lutego 2026

Alchemik Michał Sędziwoj: co łączy naukowca z Krakowem?

Related

Herb Krakowa – serce królewskiego miasta

Herb to nie tylko rysunek na tarczy. To serce...

Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie – skarbnica technicznych cudów i intryg

W historycznej dzielnicy Kazimierz, gdzie starożytne ulice Krakowa wciąż...

Kraków i Maarten van der Duijn – spotkanie z historią i sztuką

Kraków zawsze potrafił przyjmować z honorami gości. To miasto,...

Wampiryczne groby Krakowa: Prawda pogrzebana pod Rynkiem

Pod starożytnym brukiem Krakowa spoczywają nie tylko cienie przeszłości,...

Share

Powiadają, że jego duch wciąż błąka się po ulicach Krakowa, ponieważ nawet po śmierci nie może odnaleźć spokoju. W poniższym artykule na ikrakow.net opowiemy o Michale Sędziwoju — jednym z najsłynniejszych alchemików wszech czasów, a także o tym, dlaczego jego duch od wieków nawiedza Kraków.

Kim jest Michał Sędziwoj

Po pierwsze, powinniśmy zauważyć, że Sędziwoj jest prawdziwą osobą. Wbrew przypuszczeniom niektórych badaczy, dziś istnieją wystarczające dowody na to, że pan Michał naprawdę żył w Polsce w XVI-XVII wieku. Urodził się przyszły naukowiec w 1566 roku. I jeśli historycy są zgodni co do daty jego narodzin, to kwestia miejsca urodzenia nie jest już tak jednoznaczna. 

Według jednych źródeł rodzinną wsią Michała są Łukowice, według innych — miasto Nowy Sącz (te dwie miejscowości znajdują się na południu Polski, w odległości 20 kilometrów od siebie). Rozbieżność w biografii tłumaczy się skąpą ilością informacji nie tylko o narodzinach przyszłego alchemika, ale także o jego dzieciństwie w ogóle.

Pomimo faktu, że nie ma zbyt wielu danych, wiadomo, że Michał był nieślubnym synem polskiego szlachcica, i że od dzieciństwa był uważany za wyjątkowo bystrego chłopca. Aby więc nie zlekceważyć jego zdolności, młody Sędziwoj został wysłany na naukę do szkoły przyklasztornej w Warszawie. Po jej ukończeniu zdecydował się na samodzielne wstąpienie na Akademię Krakowską i, szczerze mówiąc, krok ten okazał się dla Sędziwoja przełomowy.

Przeprowadzka do Krakowa

Przeprowadzka do Krakowa była faktycznie katalizatorem, który uczynił Sędziwoja jednym z najsłynniejszych alchemików wszech czasów, ponieważ to tutaj został wprowadzony w tę naukę, tutaj zaczął przeprowadzać swoje pierwsze eksperymenty, i tutaj zdał sobie sprawę, że alchemia jest dla niego. Ale oczywiście wszystko to było poprzedzone studiami. Jak wspomnieliśmy wyżej, młody Michał wstąpił na Akademię Krakowską. Oficjalnie studiował filozofię, teologię, retorykę i nauki ścisłe, ale nieoficjalnie studiował również alchemię.

Pasja do alchemii

Alchemia to średniowieczna doktryna mająca na celu znalezienie kamienia filozoficznego, dzięki któremu można żyć wiecznie, zamieniać zwykłe metale w cenne i leczyć różne choroby. Oczywiście nie wszyscy w to wierzyli. Wręcz przeciwnie. Jednak wciąż byli tacy, którzy poświęcili całe swoje życie na stworzenie lub poszukiwanie kamienia filozoficznego. Do takich poszukiwań zainspirował się też  Mikołaj Wolski, którego Sędziwoj wówczas spotkał w Krakowie.

To właśnie przyjaźń między tymi dwoma mężczyznami przyczyniła się do wielkiego zainteresowania Michała alchemią. Wolski ze swej strony wspierał go na wszelkie możliwe sposoby: w szczególności pomagał Sędziwojowi w prowadzeniu badań alchemicznych i wysłał przyjaciela na studia, dostrzegając jego zdolności do nauk ścisłych. Tak więc przez 7 lat (od 1588 do 1595 r.) Michał niejako podnosił swoje kwalifikacje na uniwersytetach w Lipsku, Wiedniu i Altdorf-Norymberdze.

Podczas tych podróży do krajów europejskich miał okazję poznać wielu innych alchemików, którzy chętnie dzielili się z Polakiem swoim doświadczeniem. Zdobywszy wystarczającą ilość nowej wiedzy, Sędziwoj tymczasowo osiadł w Pradze. Tam przeprowadził ogromną liczbę eksperymentów alchemicznych, które uczyniły go znanym naukowcem tamtych czasów — w szczególności Michał jako pierwszy odkrył tlen (ale o tym trochę później). Jednak nawet sam Sędziwoj nie zwrócił na to większej uwagi, ponieważ, jak wszyscy alchemicy, marzył o czymś innym — stworzeniu kamienia filozoficznego lub przynajmniej proszku, który zamieniałby metale nieszlachetne w złoto lub srebro.

Sędziwoj i proszek transmutacyjny

Podczas gdy Michał wciąż nie był w stanie stworzyć tego proszku, jego przyjaciel Alexander Seton, z którym studiował w Altdorfie, przekonał go, że zna sekret transmutacji. Ku wielkiemu szczęściu Sędziwoja, jego przyjaciel zdradził mu później swój sekret.

Poprzedziła to historia uwięzienia Alexandra. Według niektórych źródeł Seton został aresztowany przez elektora Saksonii, Christiana II. Cel tego czynu jest oczywisty — w ten sposób chciał uzyskać od alchemika proszek, który zamienia metal w złoto. Nie udało mu się to jednak, gdyż Sędziwoj, dowiedziawszy się o uwięzieniu przyjaciela, przybył do Drezna i w jakiś sposób zdołał uwolnić Aleksandra. Z wdzięczności Seton podarował Michałowi kilka gramów proszku transmutacyjnego. W ten sposób alchemik zdobył przedmiot, o którym marzył od lat. Nie zatrzymał go jednak na długo.

W 1605 roku Sędziwoj został uwięziony. Powód jego aresztowania był podobny jak w przypadku Alexandra Setona. W tamtych czasach proszek transmutacyjny szukał też alchemik Johann von Mühlenfels i tym razem dzięki oszustwu udało mu się osiągnąć swój cel. 

Mühlenfels namówił księcia Fryderyka I Wirtemberskiego, aby zaprosił Sędziwoja do swojego domu w Stuttgarcie i tymczasowo go uwięził, zabierając wszystkie rzeczy, które Michał miał przy sobie, a następnie, po zdobyciu pożądanego (proszku), pozwolił alchemikowi uciec. I tak też zrobili. Nie wzięli jednak pod uwagę faktu, że Sędziwoj był ulubieńcem Rudolfa II, więc gdy władca dowiedział się o kradzieży, nakazał skazać Mühlenfelsa na śmierć. Tym samym Johann został ukarany za swoje czyny, ale nie pomogło to niestety Michałowi odzyskać proszku.

Trudno powiedzieć, czy ta historia była prawdziwa, czy nie, ale istnieje kilka źródeł historycznych, które potwierdzają, że nie jest to fikcja.

Michał Sędziwoj — alchemik, który odkrył tlen

Jeśli sądziliście, że Michał Sędziwoj zajmował się tylko stworzeniem kamienia filozoficznego, który w ogóle nie istnieje (a może jednak istnieje), to nie. Człowiek ten jest również autorem sześciu dzieł alchemicznych i odkrywcą tlenu. W swoim traktacie „O solach” (1598) naukowiec opisał proces uwalniania tlenu przez azotany w określonych warunkach. Nazwał go jednak wówczas nieco inaczej — „pokarmem życia”. Nie zmienia to jednak istoty rzeczy: Michał Sędziwoj jest słusznie uważany za pierwszego naukowca, który napisał o istnieniu tlenu i w pełni opisał proces jego wytwarzania.

Michał Sędziwoj i czarna magia

Nazwisko Michała Sędziwoja znane jest jednak nie tylko z tego powodu. Powiadają, że w ostatnich latach życia alchemik zajmował się czarną magią. Według legendy Sędziwoj zaprzedał duszę Szatanowi i wytwarzał fałszywe złoto z krwi dzieci. Jednak ta historia, w przeciwieństwie do tej o proszku transmutacyjnym, nie ma potwierdzenia w źródłach historycznych. 

Nie przeszkadza to jednak krakowianom w wykorzystywaniu legendy podczas wycieczek. Twierdzą, że Michał przeprowadzał swoje eksperymenty w Domu Alchemików, więc gdzieś w pobliżu miejsca, w którym niegdyś znajdował się budynek, wciąż błąka się jego niespokojny duch. Ostrzegają też, że jeśli usiądziesz obok domu na Rynku, nazwanego na cześć Sędziwoja, możesz usłyszeć jęki dzieci zabitych przez alchemika…

Mimo że legenda związana z imieniem Michała jest naprawdę przerażająca, nie powinniśmy z tego powodu dewaluować jego dokonań. W końcu osąd, że Sędziwoj zabijał dzieci — to bardziej o pytaniu niż o odpowiedzi. Jednak fakt, że jest jednym z najsłynniejszych alchemików wszech czasów i pierwszym naukowcem, który odkrył tlen, jest stwierdzeniem. I nie jest to stwierdzenie fałszywe, ale prawdziwe.

....... . Copyright © Partial use of materials is allowed in the presence of a hyperlink to us.