8 lutego 2023

Niezwykłe rekordy Krakowa

Related

Ciekawostki o starodawnym polskim mieście Kraków

Kraków jest jednym z najstarszych miast w Europie i...

Obwarzanek – tradycyjny przysmak w Krakowie

Podczas turystycznej wyprawy do Krakowa podróżni szukają nie tylko...

Miejsca Krakowa, gdzie według legend zamieszkują duchy

Obszary, w których codzienne życie przeplata się z tajemnicami,...

Pomnik Lenina w Krakowie. Upadek epoki

Cechą większości miejscowości byłych republik ZSRR była obowiązkowa obecność...

Share

Kolebka polskich królów znana jest na całym świecie nie tylko z szeroko rozwiniętej turystyki. Z roku na rok Kraków zaskakuje publiczność ustanowionymi rekordami – zarówno dość zabawnymi, jak i całkowicie fenomenalnymi. W materiale strony ikrakow.net opowiemy o najciekawszych osiągnięciach, które trafiły na strony Księgi rekordów Guinnessa czy historii Polski dzięki krakowiakom.

Dziwne rekordy

Jeżdżenie komunikacją miejską w godzinach szczytu, gdy ścisk wewnątrz pojazdu jest niemiłosierny, chyba dla mało kogo jest przyjemnym doświadczeniem. Ale studenci Wydziału Mechanicznego Politechniki Krakowskiej mają na ten temat inne zdanie. 1 czerwca 2011 roku ustanowili rekord świata pod względem liczby pasażerów, którzy wsiedli do autobusu. Trudno sobie wyobrazić, jak 229(!) przyszłych inżynierów  zmieściło się w najzwyklejszym autobusie, jednak im się to udało. Studenci siedzieli, stali i wisieli na poręczy, czując się jak śledzie w puszce dosłownie i w przenośni.

Kolejny rekord świata 18 października 2018 roku ponownie ustanowiła publiczność studencka. Tego dnia krakowski klub nocny mógł pomieścić 1373 osoby, które zorganizowały Największy Toast Pod Ramię. Zadanie było pozornie łatwe, goście mieli wziąć się pod ramię, utworzyć zamknięty krąg i po wygłoszeniu toastu „Na zdrowie” wypić jednocześnie kieliszek drinka.

Dwa lata później rekord mieszkańców Krakowa udało się pobić Chińczykom, uczestnikami rekordu Guinnessa była miejscowa ludność, która uformowała gigantyczny kształt słonecznika, który symbolizował wielokulturowość lokalnego społeczeństwa.

Dość ciekawy rekord lokalnego znaczenia zaproponował ustanowić administrator jednej z krakowskich pizzerii. Jej właściciele z pewnością oświadczyli, że hojnie nagrodzą każdego śmiałka, który odważy się zjeść więcej niż 5 pizzy ich produkcji. Haczyk polegał na tym, że w procesie gotowania potrawy używano sos z kombinacji ostrych papryk, a warunek był tylko jeden – w żadnym wypadku nie pić podczas posiłku. Choć wielbiciele ostrych smaków regularnie odwiedzają pizzerię, żaden z nich nie zdołał zjeść więcej niż 5 kawałków, ponieważ piekielnie ostre pizze wywołały nieodparte pragnienie.

Co czeka rekordzistów Księgi rekordów Guinnessa

Historia powstania tej księgi sięga 10 listopada 1951 roku. Tego dnia szef irlandzkiego browaru Sir Beaver postanowił stworzyć księgę, w której zapisał wyjątkowe osiągnięcia osób, odwiedzających jego pub.

Stopniowo praca weszła w szerszą płaszczyznę. Publikacja, do której można być wpisanym dzięki udanej przewadze w danym rzemiośle, zyskała coraz większą popularność. Z biegiem lat geografia uczestników poszerzała się, a nowy ruch otrzymał nawet własne święto – coroczny festiwal Guinness World Records, który odbywa się w każdy czwartek trzeciego tygodnia listopada.

Każdy może zostać rekordzistą. Aby to zrobić wystarczy na stronie firmy Guinness wypełnić specjalny formularz, w którym trzeba wskazać format i wskaźniki przyszłego rekordu. Następnie na miejsce, wskazane przez wnioskodawcę, przybywa specjalna komisja, na oczach której dokonuje się ustanowienie tego rekordu. Jeśli tak się stanie, autor otrzymuje certyfikat, na którym widnieje nazwa jego osiągnięcia, uzyskany wynik i pieczęć stowarzyszenia.

Zawodnik nie otrzymuje żadnych nagród pieniężnych, rzeczowych ani innych prezentów. Proces ten nie prześladuje żadnych dóbr materialnych, cała motywacja odbywa się tylko na dobrowolnej zasadzie. Główną zaletą, jaką zdobywa rekordzista Księgi rekordów Guinnessa, jest światowe uznanie, ponieważ jego nazwisko na zawsze zostanie wpisane na stronie księgi. Oczywiście, jeśli nie znajdzie się śmiałek, któremu uda się pobić ten rekord.

.,.,.,.