14 października 2026

Awangarda Krakowska: jak artyści „Grupy Krakowskiej” zmienili polską sztukę

Related

Share

Kiedy w latach 30. XX wieku w Krakowie młodzi artyści z prowincji po raz pierwszy spotkali się w Akademii Sztuk Pięknych, nie planowali stać się legendą. Ci twórcy po prostu nie chcieli malować tak, jak uczyli profesorowie. Przeszli do historii sztuki miasta jako „Grupa Krakowska”. A styl życia młodych malarzy udowodnił, że malarstwo można łączyć z teatrem i protestem przeciwko uciskowi politycznemu, pisze ikrakow.net. 

Bunt w Akademii: jak w Krakowie łamano reguły sztuki

Młodzi malarze przyjechali do miasta królów uczyć się malarstwa, lecz szybko zrozumieli, że akademickie zasady są dla nich zbyt ciasne. W latach 1929–1931 studenci Akademii Sztuk Pięknych jako pierwsi zaczęli poszukiwać własnego stylu w malarstwie.

Ich nazwiska stały się legendą Krakowa:

  • Leopold Lewicki; 
  • Henryk Wiciński; 
  • Maria Jarema; 
  • Jonasz Stern; 
  • Adam Marczyński;
  • Stanisław Osostowicz; 
  • Franciszek Jaźwiecki.

Orientowali się na Picassa, Légera, Grosza i Chagalla. W murach Akademii takie odejście od utartych reguł wywołało konflikt, który w 1931 roku przerodził się w otwarcie jawne starcie. Rektor uczelni Fryderyk Pautsch wezwał policję, doszło do rewizji i aresztowań. Prace młodych twórców usunięto z wystawy, a Leopolda Lewickiego, Stanisława Osostowicza i Franciszka Jaźwieckiego wydalono z Akademii.

„Grupa Krakowska”: walka o nową sztukę

Foto: Henryk Wiciński

Jednak nawet tak surowa decyzja nie zmusiła młodych buntowników do rezygnacji ze swoich przekonań. W listopadzie 1932 roku artyści zaprezentowali swoje obrazy w Domu Plastyków. Z kolei w październiku 1933 roku pokazali prace we Lwowie dzięki wsparciu malarza i teoretyka sztuki Leona Chwistka, występując pod nazwą „Grupa Krakowska”. 

Do ugrupowania dołączyli wówczas: 

  • Aleksander Sasza Blonder;
  • Berta Grünberg;
  • Bolesław Stawiński;
  • Eugeniusz Waniek. 

Wielu członków grupy pochodziło z Podola i Wołynia – ziem określanych wówczas Kresami. Łączyło ich nie tylko pragnienie odejścia od tradycyjnych zasad malarstwa. Na tle biedy i bezrobocia będących skutkiem światowego kryzysu gospodarczego artyści szukali sztuki, która nie ignorowałaby konfliktów społecznych, lecz aktywnie w nie ingerowała.

Malarstwo przeciwko regułom: charakter Awangardy Krakowskiej

Foto: obraz „Robotnicy” Eugeniusza Wańka

Członkowie „Grupy Krakowskiej” nie zgadzali się z poglądem, że obraz powinien spełniać akademickie normy i przedstawiać świat w tradycyjny sposób. Maria Jarema stworzyła bliskie abstrakcji „Kompozycje z klatką”, Leopold Lewicki w obrazie „Arsenał” poruszył palące kwestie społeczne, Sasza Blonder uwiecznił podwórka Czortkowa, a Stanisław Osostowicz – ulice Krzemieńca. 

Zapisali się w historii sztuki Krakowa tym, że:

  • eksperymentowali z ekspresjonizmem, kubizmem i surrealizmem;
  • przełamywali tradycyjne formy;
  • poszukiwali nowatorskich sposobów wyrażania ludzkich emocji.

Henryk Wiciński w rzeźbie „Związane akty” odszedł od klasycznego ukazywania ludzkiego ciała, oddając je za pomocą form abstrakcyjnych. Artystów fascynowała twórczość dzieci i samouków: pod wpływem Leona Chwistka badali rysunki niestosujące się do akademickich kanonów.

Awangarda Krakowska: nowe tematy w sztuce polskiej 

Zmiany dotyczyły nie tylko formy. Na obrazach „Grupy Krakowskiej” pojawiali się robotnicy, żebracy, miejskie zaułki i ulice prowincjonalnych miasteczek. Poprzez te motywy artyści ukazywali codzienne życie bez upiększeń i idealizacji. 

Artyści utrzymywali kontakty także z innymi przedstawicielami awangardy, m.in. z Władysławem Strzemińskim i środowiskiem łódzkim. Każdy twórca „Grupy Krakowskiej” miał własną manierę, lecz nikt nie chciał tworzyć według cudzych reguł. Malowali to, co widzieli wokół siebie, poszukując dla tego własnych form i barw. 

Szopka polityczna przeciwko nazizmowi 

Foto: obraz „Scena uliczna w Krzemieńcu” Stanisława Osostowicza

W Krakowie szopkę znano przede wszystkim jako tradycyjne przedstawienie z lalkami, wątkami biblijnymi i motywami lokalnymi. Artyści „Grupy Krakowskiej” również na tym polu zerwali z kanonem i zaczęli wyśmiewać polskie władze oraz ówczesną politykę.

Henryk Wiciński, Jonasz Stern i Maria Jarema:

  • współpracowali z teatrem „Cricot” Józefa Jaremy;
  • tworzyli oryginalne lalki i scenografię.

Teksty do szopek pisał dla nich polski pisarz Adam Polewka, a spektakle wystawiano w związkach zawodowych, gdzie gromadziły pełne sale. Teatr otwierał przed artystami możliwości, jakich nie dawały obrazy. Widzowie natychmiast reagowali na poruszające się i wchodzące z nimi w dialog postacie. Pozwalało to ocenić efekty swojej pracy bezpośrednio w jej trakcie i na bieżąco wprowadzać zmiany. 

Kiedy awangarda się nie poddała: od wystawy w 1948 roku do „Cricot 2” 

Foto: reżyser Tadeusz Kantor

Druga wojna światowa pochłonęła wielu członków formacji. Stanisław Osostowicz zginął w 1939 roku, Sasza Blonder (Szwanenfeld) – w 1942, a Henryk Wiciński zmarł rok później. Mimo to w 1948 roku młodzi artyści spotkali się w krakowskim Pałacu Sztuki. Zaprezentowali prace, które nie mieściły się w jednym stylu, choć wkrótce w Polsce zaczął umacniać się socrealizm. 

Znaczącym wsparciem dla młodych twórców okazał się teatr. Reżyser Tadeusz Kantor już w 1939 roku powołał do życia Podziemny Teatr Niezależny, grający spektakle bez oficjalnej sceny. Po II wojnie światowej kontynuował poszukiwania twórcze. W 1955 roku wraz z Marią Jaremą i Kazimierzem Mikulskim z kręgu Grupy Krakowskiej założył teatr „Cricot 2”. W maju 1957 roku oficjalnie zarejestrowano drugą Grupę Krakowską, która zrzeszała artystów pragnących rozwijać awangardę w nowej rzeczywistości. 

Krzysztofory: jak krakowscy artyści zmienili myślenie o sztuce

Foto: Wystawa Marii Jaremy w galerii Krzysztofory

W sierpniu 1957 roku artyści urządzili przestrzeń do pracy i ekspozycji w podziemiach Pałacu Krzysztofory przy Rynku Głównym w Krakowie. Stare meble przynosili mieszkańcy miasta. Można tam było nie tylko obejrzeć wystawę, ale także zostać na dyskusję, koncert czy wykład. 

W Krzysztoforach artyści sięgali po nietypowe materiały:

  • Tadeusz Kantor tworzył ambalaże – owijał przedmioty i fragmenty reprodukcji dzieł Jana Matejki w materiały pakowe; 
  • Jonasz Stern wykorzystywał kości w asamblażach;
  • Alfred Lenica zdrapywał żyletkami wielowarstwowe powierzchnie płócien. 

W Grupie Krakowskiej aktywnie działali m.in. Kazimierz Mikulski, Jerzy Nowosielski, Erna Rosenstein, Jadwiga Maziarska, Janina Kraupe-Świderska, Jan Tarasin i Jerzy Bereś. Każdy z nich wyróżniał się własnym podejściem do twórczości, lecz wspólnie poszerzali granice polskiej awangardy. 

„Umarła klasa”: jak pamięć przekształcono w sztukę

Foto: spektakl „Umarła klasa”

W spektaklu „Umarła klasa”, którego premiera odbyła się w 1975 roku, Tadeusz Kantor wprowadził na scenę ludzi wspominających szkolne lata. Obok żywych aktorów pojawiały się manekiny, przypominające dzieci, którymi niegdyś byli. Nieruchome figury wywoływały upiorne wrażenie, jakby przeszłość nie pozwalała człowiekowi odejść nawet po dziesięcioleciach. 

Kantor nazwał ten nurt „Teatrem Śmierci” i poruszał w nim motywy:

  • starzenia się; 
  • straty;
  • pamięci o wojnie i Zagładzie. 

Po premierze „Umarłej klasy” w 1975 roku o teatrze Kantora zrobiło się głośno daleko poza granicami Polski, a manekiny stały się znakiem rozpoznawczym jego przedstawień. Dzieła mistrza stanowiły kolejną wyrazistą manifestację Awangardy Krakowskiej.

„Grupa Krakowska”: nowe formy i poszukiwania 

Foto: pracownia Jonasza Sterna

W latach 60. i 70. XX wieku artyści Awangardy Krakowskiej nie chcieli już ograniczać się do farb i płócien. Podczas akcji artystycznych kluczowe stawało się samo działanie, a nie materialny obiekt. Konceptualiści poszli jeszcze dalej – wychodzili od idei, często nie dążąc wcale do stworzenia tradycyjnego obrazu czy rzeźby.

Eksperymenty te zmieniały nie tylko wygląd samych dzieł, ale również postawę artysty. Mógł on zrezygnować z prezentowania skończonego dzieła, skupiając się na pracy z materią lub proponując odbiorcy koncept wymagający refleksji. Dlatego epoka Awangardy Krakowskiej wymyka się ramom jednej szkoły artystycznej: jej twórcy nieustannie testowali nowe środki wyrazu – od malarstwa i teatru po konceptualne idee artystyczne.

Czym „Grupa Krakowska” zmieniła reguły polskiej sztuki?

Foto: obraz „Słuchając ciszy” Kazimierza Mikulskiego

Po pierwszej formacji pozostały obrazy, rzeźby i życiorysy przerwane przez wojnę. Wiele prac bezpowrotnie zaginęło, dlatego historię tego pokolenia młodych awangardzistów badacze odtwarzali na podstawie ocalałych dzieł, dokumentów i wspomnień. A jednak artyści ci zdążyli trwale wpłynąć na postrzeganie sztuki nowoczesnej w Polsce.

Powojenna Grupa Krakowska kontynuowała tę tradycję. Jej członkowie nie wypracowali jednolitego stylu dającego się rozpoznać po gamie barwnej czy formach. Połączyło ich coś innego: 

  • gotowość do podejmowania ryzyka; 
  • wykorzystywanie niekonwencjonalnych materiałów;
  • odmowa podporządkowania się tradycyjnym wymogom. 

Pierwsza grupa zapoczątkowała owe poszukiwania w Polsce międzywojennej, druga – podjęła je po II wojnie światowej. Ta ciągłość sprawiła, że Awangarda Krakowska stała się jednym z najważniejszych rozdziałów w historii sztuki polskiej, stale badanym przez współczesnych historyków sztuki.

...